Atrakcje na Suwalszczyźnie – potrawy regionalne

Suwalszczyzna

Moim zdaniem jedzenie jest atrakcją turystyczną :), a na Suwalszczyźnie można znaleźć potrawy niespotykane nigdzie indziej (z małymi wyjątkami). Są u nas Kartacze, Kiszka ziemniaczana, Babka ziemniaczana, Soczewiaki, duża gama ryb słodkowodnych oraz ciasta, ale ogólnie jest to „Ziemniaczane królestwo” :).

Na wstępie przybliżę wam ogólny zarys najbardziej popularnych dań regionalnych.

Kartacz

Fot. udostępnione dzięki uprzejmości firmy Janza.

Jest wielkości strusiego jaja. Robi się go ze startych i odciśniętych ziemniaków, cebuli, gotowanego mięsa mielonego lub świeżego ( moim zdaniem lepiej smakuję ze świeżym). Z odciśniętej masy formuje się „jajo” w które wkłada się przyprawione mięso. Wszystko trzeba szczelnie uklepać, aby podczas gotowania nie rozpadło się.

Babka ziemniaczana

Ziemniaki i cebulę trzemy, masę doprawiamy solą, pieprzem – do smaku 😀 – złota rada mamy, na pytanie jak coś doprawić odpowiada zawsze „do smaku” :). Dodajemy 1 lub 2 jajka, wszystko mieszamy, wlewamy do  blach i pieczemy. Niektórzy (jak ja) dodają do ciasta podsmażony boczek pokrojony w kostkę, można dodać kiełbasę lub wyłożyć górę skwarkami.

Kiszka ziemniaczana

Fot. udostępnione dzięki uprzejmości firmy Janza.

Składniki podobne są do tych wykorzystanych w Babce ziemniaczanej. Jest jednak różnica w sposobie przyrządzania. Przygotowaną masą nadziewamy flaki wieprzowe, a później pieczemy je w piekarniku.

Soczewiaki

Fot. udostępnione dzięki uprzejmości firmy Janza.

O tej potrawie było już na blogu, ale przypomnę jeszcze raz jej zarys. Jest to spory pieróg nadziewany zmieloną soczewicą z boczkiem doprawionym „do smaku” :).

Wszystko najlepiej okrasić boczkiem z cebulą :). Moim zdaniem na drugi dzień potrawy odsmażone smakują zdecydowanie lepiej – dotyczy to wszystkich wyżej wymienionych.

Ryby

W jeziorach i rzekach WPN można znaleźć dość szeroką gamę ryb m.in.: Sielawę, Sieję, Okonia, Szczupaka, Węgorza, Pstrąga, Troć jeziorową, Płoć, Leszcza czy Lina.

Można wybrać między wariantami smażonymi, marynowanymi w occie, w galarecie i wędzonymi – warto spróbować rożnych gatunków w rożnych opcjach.

Na deser

Król ciast Sękacz oraz Mrowisko

Sękacz

Fot. udostępnione dzięki uprzejmości firmy Janza.

Jest to ciasto pieczone na drewnianym stożku obracającym się przy palenisku, kiedyś było to ono opalane ogniem, dziś zastąpiły je piece elektryczne. Przygotowaną masą oblewa się kręcący stożek. Nim lejące się ciasto zostanie zapieczone tworzy „sęki”. Każde polanie widoczne jest w późniejszym przekroju ciasta. Czas pieczenia w warunkach domowych ok. 2 godzin – jest to żmudna praca, ale też spora satysfakcja – przynajmniej dla mnie :). Jest to smak nieporównywalny do niczego innego.

Główne składniki na dużego Sękacza: 40 jaj, litr śmietany, cukier i mąka. Ciasto nadaje się do jedzenia nawet po 6 miesiącach – osobiście znam taki przypadek :D. Można je również mrozić.

Mrowisko

Fot. udostępnione dzięki uprzejmości firmy Janza.

Rozwałkowane ciasto kroi się w nieduże trójkąty i smaży na patelni. Na talerzu lub tacce układa się je warstwami posypując makiem, rodzynkami, migdałami oraz polewając miodem. W tym przypadku im wcześniej je zjemy tym lepiej :).

W kolejnych postach Kornel zaprezentuje wam dokładne przepisy :). Wszystkie znajdziecie już wkrótce w zakładce Smak świata podany z miłością. Mam nadzieję, że uda wam się poczuć ten smak :).

Dodaj komentarz