Bydgoski plan

Bydgoszcz

Za sprawą różnych znajomych Bydgoszcz przewijała się w mojej głowie na przestrzeni kilku lat. Słyszałem na jej temat różne opinie – pozytywne jak i negatywne. Mimo przewagi negatywnych słów typu: Bydgoszcz – brzydgoszcz  postanowiłem zwiedzić to miasto.

Wolę przekonać się na własnej skórze jak jest w danym miejscu. Wtedy mogę wyciągnąć własne wnioski.

Bydgoski plan

Fot. pixabay.com

Im więcej czytałem, tym bardziej podobał mi się pomysł poznania tego miasta :). Nigdy jeszcze nie przygotowałem się na zwiedzanie żadnego miejsca, tak jak na Bydgoszcz.

Nauczony doświadczeniem i trochę lenistwem znalazłem tani nocleg w Açai Hostel Bydgoszcz –  11 min spacerem do Starego Rynku. Moim zdaniem bardzo dobra lokalizacja i cena.

Zaplanowałem sobie następujące atrakcje:

  • Wyspa Młyńska (Młyn Rothera, Przystań, Warzelnia Piwa)
  • Muzeum Mydła i Brudu
  • Fontanna Potop ul. Gdańska
  • Filharmonia Pomorska – fontanna, pokazy
  • Wieża Ciśnień
  • „Łuczniczka” Park Jana Kochanowskiego
  • Opera Nova
  • Ulica Mostowa – spichrze
  • Przechodzący przez rzekę
  • Barka Lemara
  • Tramwaj wodny Brda
  • Katedra św. Marcina i Mikołaja
  • Kościół św. Wincentego a Paulo – Aleja Ossolińskich 2
  • Kościół Najświętszego Serca – Plac Piastowski 5
  • Kamienice:
    Dworcowa 45, Cieszkowskiego 1, Stary Rynek 20, Focha 2
  • Leśny Park Kultury i Wypoczynku Myślęcinek
  • Ogród Botaniczny
  • Ośrodek rekreacji konnej Pod Aniołami ul. Konna 10

Wybrałem również miejsca w których można znaleźć coś dobrego do zjedzenia:

  • Bar Kaprys obok szpitala im. Jurasza
  • Cukiernia Sowa Stary Rynek
  • Kawiarnia Landschaft
  • Cafe Primo Lodziarnia

Plany Planami

Wszystko sobie pięknie poukładałem w głowie, ale życie zweryfikowało moje plany. Siedząc na lotnisku, 15 min przed odlotem anulowano mi start. O dziwo przyjąłem to dość spokojnie – kolejny mały test od życia.

Pierwszy dostępny lot do Polski (na jakiekolwiek lotnisko) był dopiero za 7 dni. Na szczęście pochodzę z Suwalszczyzny i czasami, o ile pasują mi daty latam na Litwę. Najbliższy lot do Wilna był za 4 dni. Prosta kalkulacja; 3 dni szybciej. Postanowiłem zarzucić cały misterny plan Bydgoszczy oraz Bieszczad i pojechać od razu do domu.

Po powrocie do mieszkania, dłuższym zastanowieniu się i namowom znajomych zdecydowałem się anulować lot i pojechać do Polski samochodem. Bardzo dawno temu jeździłem kilkukrotnie autokarem na tej trasie i zapomniałem już jaka to „przyjemność”. Dotarcie do zmienionego celu mojej podróży zajęło mi 30 godzin (o tym będzie w kolejnym poście).

Odszkodowanie Ryanair

Sporo osób nie zdaje sobie sprawy, że w wypadku gdy nie zostaniemy zabrani na podkład (gdy brakuje miejsc, nie dlatego, że jesteśmy pijani), nasz lot będzie opóźniony o więcej niż 3 godziny lub anulowano go mniej niż 2 tygodnie przed wylotem, możemy ubiegać się o odszkodowanie.

Wszystko za sprawą ROZPORZĄDZENIA (WE) NR 261/2004 PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY z dnia 11 lutego 2004 roku, które weszło w życie w 2005 roku – sam dowiedziałem się o tym dopiero dwa lata temu. Polecam zapoznać się z jego treścią.

Z tego co pamiętam na przestrzeni kilku lat linie lotnicze Ryanair niespecjalnie kwapiły się do informowania pasażerów o takiej możliwości. Nie wiem jak było w przypadku innych tanich przewoźników, ale podejrzewam że podobnie.

Pierwszy raz złożyłem podanie o odszkodowanie po locie Wrocław – East Midlands (2 lata temu). Lot był opóźniony o ponad 3 godziny. Złożyłem wniosek bezpośrednio do Ryanair. Po upływie kilku tygodni otrzymałem od nich odpowiedź, że nic mi nie przysługuje.

Trochę mnie tym zjeżyli, ale stwierdziłem, że nie odpuszczę tak łatwo. Złożyłem wniosek przez jedną z licznych firm, która zajmuje się odzyskiwaniem takich odszkodowań (jest ich pełno w sieci). Po kilku tygodniach dostałem czek z Rayanair. Fakt, faktem musiałem zapłacić firmie prowadzącej €50, ale w kiszeni miałem €200 – lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.

W przypadku Bydgoszczy również złożyłem wniosek o odszkodowanie, ale tym razem bezpośrednio przez formularz Ryanair, który znalazłem na ich stronie. Jest on prosty i każdy powinien dać sobie z nim radę. W tym wypadku odszkodowanie dostałem bez pośredników.

Ubezpieczenie w podróży

Przy okazji spraw z odszkodowaniem wspomnę o ubezpieczeniu podróżnym.

Wybierając się na weekendowe wypady nie ubezpieczam się, choć po anulowany locie do Bydgoszczy dokupiłem raz ubezpieczenie lotnicze.

W podróż do Nepalu, na Filipiny, czy na Grenlandię miałem ubezpieczenie podróżne. Obejmowało ono anulowane loty, stratę bagażu, kradzież sprzętu/gotówki, koszty leczenia, czy sprowadzenie ciała do domu. Te ostatnie brzmi trochę pesymistycznie, ale nie wiadomo co może się wydarzyć, a nie chcę sprawiać nikomu kłopotu, nawet po śmierci.

Dopiero podróżując po Grenlandii miałem tą „przyjemność” korzystania z ubezpieczenia. Mój lot na trasie Ilulissat – Sisimiut został anulowany. Co prawda dostałem pokój w hotelu i wyżywienie, ale straciłem cały dzień.

Po podróży złożyłem wniosek o odszkodowanie. Bez zbędnego gadania dostałem £200 od ubezpieczyciela. Całkiem sporo jak na jeden dzień opóźnienia, choć szczerze wolałbym mieć ten czas na zwiedzanie.

Przed każdym wyjazdem rozważcie wykupienie ubezpieczenia; jak widzicie to nie lipa i czasami się przydaje, ale życzę Wam, żebyście nigdy nie musieli z niego korzystać.

 

8 Replies to “Bydgoski plan”

    1. Nie do końca znam się na podróżowaniu z przebojami, ale miałem kilka dziwnych sytuacji; bywało różnie. Pozdrawiam z mglistej Anglii :).

  1. Bravo Ty
    Ja również prowadzę walki z firmami ubezpieczeniowymi i po czasie zawsze wygrana
    Bydgoszcz słynna jest z pokręconych zjazdów z autostrady
    Pozdrawiam

    1. Dziękuję.
      Nie prowadzę krucjat przeciwko firmom ubezpieczeniowym, ale staram się doprowadzać sprawy do końca. W tych przypadkach wyszło na moją korzyść.

      Nie miałem jeszcze do czynienia z pokręconymi zjazdami, choć miałem pokręcone przejazdy :).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.