Plaża, słońce i delfiny w Lovina

Lovina

Nazwa Lovina została wymyślona w latach 50-tych przez zmarłego króla Regencji BulelengAnaka Agung Panji Tisna. Niektórzy interpretują ją jako połączenie angielskiego słowa miłość: Love oraz skrótu od słowa Indonezja: Ina. Love + Ina = Lovina.

Lovina określa obszar północnego wybrzeża wyspy Bali, w skład którego wchodzi 7 wiosek rozciągniętych na przestrzeni 10 kilometrów:

  • Temukus
  • Kalibukbuk
  • Anturan
  • Pemaron
  • Tukad Mungga
  • Banyualit
  • Kaliasem

Kalibukuk jest głównym ośrodkiem tego obszaru i często uważa się go za „centrum miasta Lovina”.

Jak dostać się do Loviny

Prywatny kierowca

Na całym Bali najwygodniejszą formą transportu jest prywatny kierowca. Przykładowy przejazd dla 4/5 osób z Ubud do Loviny kosztuje 500 000 idr (ok. 136 zł). Za ten sam przejazd, ale z dodatkowym przystankiem w plantacji kawy oraz przy wodospadzie Gitgit zapłacimy 600 000 idr (ok. 163 zł). Jeśli cenicie komfort nad pieniądze przejazd samochodem jest dla Was najlepszą opcją.

Autokar Perama Tour

Drugim wariantem jest przewoźnik Perama Tour. Autokar Perama kursuje na trasie Ubud – Lovina raz dziennie (wyjazd z Ubud o 12.00). Bilet należy zarezerwować online lub kupić w kasie przynajmniej 24 godziny przed wyjazdem. Koszt 125 000 idr (ok. 34 zł). Adres oddziału w Ubud: F7J7+57 Dystrykt Ubud, Gianyar, Bali, Indonezja. Firma organizuje również przejazdy i transfery w inne rejony wyspy. Autokar jest dobrą alternatywą między samochodem, a Bemo.

Na wyspie działa również drugi przewoźnik Kura Kura Bus, niestety oferuje on tylko przewozy w rejonie KutyLegianJimbaran, Seminyak, Sanur oraz Ubud. Dokładnie rozpisane trasy 5 linii znajdziecie w poprzednim wpisie.

Bemo

Bemo to małe busiki, z których korzystają lokalni i czasami podróżnicy na budżecie. Busiki Jeżdżą na krótkich trasach i bez rozkładu. Przykładowo trasę Bemo z Ubud do Loviny można pokonać w następujący sposób:

  • Ubud – Denpasar (Ubung) – 25 min
  • Denpasar (Ubung) – Singaraja Sangket bus terminal 2 – 2 godziny
  • Singaraja Sangket bus terminal 2 – Singaraja bus terminal 1 – 5 minut
  • Singaraja bus terminal 1 – Lovina – 10 minut 

Bemo kursują również na trasie GillimanukLovina. Bilet dla Bule (Indonezyjczycy określają tak białego turystę) kosztuje 50 000 idr – można spróbować się targować. Busiki zatrzymują się przeważnie, gdy machnie się na nie ręką.

Skuter

Skuter, czyli najbardziej samodzielny środek transportu. Wybierając się do Loviny większość bagażu zdeponowaliśmy w hotelu i ruszyliśmy tylko z małym plecakiem. W naszym przypadku przejazd skuterem zajął ok. 2 godziny 30 minut. Nie spieszyliśmy się, była przerwa na herbatkę, siku i studzenie hamulców.

Trasa, którą jechaliśmy z Ubud do Loviny biegała wzdłuż jeziora Beratan oraz Buyan. W pierwszym etapie drogi trasa pięła się w górę zbocza wulkanu Bratan. Podczas podjazdu można było podziwiać super widoki.

Zjazd z wulkanu był już mniej przyjemny i nikt już nie myślał o widokach, skupiliśmy się na przeżyciu – tu nie przesadzam. Wąska, kręta droga schodziła ostro w dół. Sama przyjemność, szczególnie dla Agaty, która siedziała z tyłu z plecakiem i kurczowo trzymała się uchwytów.

W pewnym momencie zjazdu przestałem czuć opór w przednim hamulcu, chwilę później to samo stało się z tylnym. Przy pomocy stóp udało mi się wyhamować i zatrzymać na poboczu. Kilka metrów przed nami wyrosło gospodarstwo. Lokalni siedzieli w cieniu drzew i odpoczywali. Młody chłopak nie proszony od razu przyniósł wodę i oblał nią hamulce. Wiedział dokładnie co się stało. Powiedział, że nie jesteśmy pierwsi, którym wysiadły hamulce na tym zjeździe. Po kilkunastu minutach hamulce wróciły do normy i ruszyliśmy dalej. Na szczęście była to końcówka zjazdu. Radość z wyjechania na równy teren nie do opisania :).

Poruszanie się po Lovinie

Przyjeżdżając do Loviny innym pojazdem niż skuter sugeruję, abyście od razu wynajęli sobie ten środek transportu. Wioski rozciągnięte są na przestrzeni 10 kilometrów, a co za tym idzie wszystkie obiekty (sklepy, restauracje, plaże) rozproszone są na tym dystansie. Ok, w hotelu lub w jego pobliżu znajdziecie jedzenie, ale z innymi rzeczami może być ciężej. Da wam to swobodę poruszania się i wyboru. W okolicy jest również kilka ciekawych miejsc, które można zobaczyć i na pewno dojazd skuterem wyjdzie Was taniej, niż samochodem.

Delfiny w Lovinie

Przy dobrej pogodzie, przed wschodem słońca ciszę na plaży Lovina przerywa dźwięk silników motorowych. Silniki napędzają nieduże łódki, różnej konstrukcji i koloru. To lokalni, wiozą turystów spragnionych niesamowitych doznań. Podekscytowani turyści wyposażeni we wszelkiej maści aparaty i kamery czekają na delfiny. Zwierzęta co kilka minut wyłaniają się na powierzchnię, aby zaczerpnąć powietrza. Wtedy rozpoczyna się pościg. Pogoń za delfinami trwa kilka godzin, do czasu aż zwierzęta zaspokoją swój głód i znikną w morskich głębinach, ku niezadowoleniu gapiów.

Ryk silników, szum wody, piękny wschód słońca oraz okrzyki zachwytu. Tak w wielki skrócie można opisać oglądanie delfinów w Lovinie. Nigdy nie byłem na polowaniu, ale skojarzyło mi się to z bezkrwawymi łowami. Masa łódek prześcigała się, żeby zająć jak najlepszą pozycję przy zwierzętach wynurzających się na powierzchnię. Ssaki co kilka minut zmieniały swoją pozycję, a wszystkie łódki podążały ich śladem.

Nie było widać, żeby działa im się krzywda. Wydaje mi się, że po tylu latach zwierzęta przyzwyczaiły się do ryku silników i obecności człowieka. Właściciel naszego hotelu i sternik łodzi w jednej osobie, podczas „polowania” powiedział, że lokalni zdają sobie sprawę z faktu, że delfiny przyciągają corocznie rzesze turystów i są ich źródłem utrzymania, więc nie krzywdzą ich.

W miejscowości Taiji w Japonii, co roku do zatoki spędza się setki osobników i przez kilka godzin lub dni powoli zabija. Rzeż sprawia, że woda w zatoce zmienia kolor na czerwony, jeszcze bardziej potęgując strach osaczonego zwierzęcia. Japończycy tłumaczą się m.in. tym, że delfin jest szkodnikiem zjadającym ryby. W sezonie 2018/19 kwota połowu w Taiji wynosiła 2040 delfinowatych.

W naszym wypadku koszt wycieczki z snurkowaniem wyniósł 150 000 idr za osobę. Cała impreza zajęła ok. 4 godzin z krótkim dojazdem skuterem do portu. Nie była to duża suma zważywszy, że byliśmy na łodzi sami.

Czarne plaże w Lovinie

Plaże w Lovinie są wąskie i czarne, co nieco odróżnia je od tych z Sanur oraz Kuty. Woda jest spokojna i nadaje się do surkowania. Podczas odpoczynku na plaży można faktycznie się zrelaksować. Nikt nie zawraca ci ciągle głowy nagabywaniem abyś kupił okulary, bransoletki czy inne badziewie. W porównaniu z Sanur, czy Ubud, Lovina jest spokojniejsza. Nie ma tam tylu atrakcji co w centrum wyspy, ale są delfiny i panuje spokój.

Świątynia Brahmavihara Arama Buddhist

Brahmavihara Arama, czyli „miejsce do samodoskonalenia”, jest największą świątynią buddyjska na Bali. Wybudowano ją na wzgórzach Banjar. Znajdują się tam pawilony, dwie fontanny, trochę zieleni oraz liczne posągi Buddy w różnych stylach: indyjskim, chińskim, czy tybetańskim. W upalny dzień świątynie dają ukojenie nie tylko duszy, ale i ciału. Panuje w nich przyjemny chłód. Sympatyczne miejsce, warte odwiedzenia.

Dojazd z Pandji (jedna z wsi Loviny) do świątyni zajmuje ok. 20 minut. Na miejscu jest spory parking. Wstęp bezpłatny, ale darowizny są mile widziane. Na wejściu dostaniemy sarong (kawałek tkaniny w różnych wzorach i kolorach) do zakrycia nóg. Długość zwiedzania zależy tylko od Was. Spędziliśmy tam godzinę spacerując między posągami, świątyniami i fontannami. Przyjemnie i cicho. Jeśli ktoś jest praktykującym buddystą, znajdzie tam dobre miejsca na medytację.

Gorące źródła Air Panas Banjar

Uwielbiam gorące źródła, im są dziksze tym lepsze :). Tym razem jednak trafiliśmy do zagospodarowanego kompleksu Air Panas Banjar. Nie wygląda on tak pięknie jak na podkręconych zdjęciach w sieci, i wiele osób może się rozczarować wyglądem, ale w gorących źródłach przecież nie o wygląd chodzi :). Źródła leżą 10 minut jazdy od świątyni Brahmavihara Arama.

Parking dla osobówek i busów znajduje się ok. 200 metrów przed kompleksem. Skuterem można wjechać kilkadziesiąt metrów dalej i zaparkować na swojego rodzaju parkingu podziemnym. Parking dla skuterów kosztował 2 000 idr, płatne w budce przed wjazdem.

Droga z parkingu do źródeł prowadzi przez gęsto ustawione budki straganowe. Każdy sprzedawca będzie usilnie Cię namawiał do kupna swoich produktów. Nigdzie wcześniej nie byliśmy tak mocno nagabywani jak tam. Ceny zawyżone specjalnie dla Bule. Agata kupiła tam sobie kilka kreacji :). Trzeba było ostro się targować. Cena początkowa wynosiła 200 000 idr za sukienkę. Po targowaniu spadła do 80 000 idr. Jestem przekonany, że i tak na nas zarobili. Nie spotkałem się z handlarzem, który sprzedawałby swój towar ze stratą.

Gorące źródła Air Panas Banjar otwarte są 7 dni w tygodniu od 8:30 do 17:30. Są tam 3 baseny z wodą zawierającą 26% siarki. Temperatura wody waha się w granicach 38° C. Z powodu osadu lub glonów w największym basenie jest delikatnie ślisko i podczas wejścia do wody można się wywrócić. W świętych źródłach nie było tłumów, ale dużym minusem był brak miejsc siedzących w wodzie. Mimo wszystko warto tam odpocząć.

Wstęp dla osoby dorosłej kosztuje 20 000 idr. Istnieje również możliwość masażu w cenie 75 000 idr/godzina.

Powrót na Bali – szukamy raju w Ubud

Co warto zobaczyć na Flores?

Denga w podróży

Jednodniowa wycieczka po Flores

Rejs do Parku Narodowego Komodo

Rejs do Parku Narodowego Komodo, Rejs na Komodo, rejs do Komodo, Wulkan Rinjani, Ile kosztuje rejs statkiem do Parku Narodowego Komodo? Wyspa Kenawa Wyspa Moyo, wodospad Moyo, Wyspa Komodo, Różowa plaża, Wyspa Padar, Wyspa Rinca, Manta Point, Labuahan Bajo (Wyspa Flores), Jak wygląda rejs do Komodo? smoki z komodo, warany, jedzenie, atak warana na człowieka,

Jak dostać się na wyspy Gili?

atrakcje na Bali, ceny na Bali, dojazd z lotniska, waluta na Bali, podróż na Bali, jak dojechać na Bali religia na Bali, przydatne informacje, gdzie leży Bali, ceny w Indonezji, Denpasar lotnisko, Sanur, Kuta, Kubu, nurkowanie, zachód słońca, palmy, pola ryżowe, kawa Luwak, dojazd, wiza na Bali, Denpasar, Sanur, Kuta, Kubu, Batur, Lovina, Uluwatu, Legian, Ubud

Zwiedzanie Bali

Wakacje na Bali, czyli co warto wiedzieć przed wyjazdem

atrakcje na Bali, ceny na Bali, dojazd z lotniska, waluta na Bali, podróż na Bali, jak dojechać na Bali religia na Bali, przydatne informacje, gdzie leży Bali, ceny w Indonezji, Denpasar lotnisko, Sanur, Kuta, Kubu, nurkowanie, zachód słońca, palmy, pola ryżowe, kawa Luwak, dojazd, wiza na Bali, Denpasar, Sanur, Kuta, Kubu, Batur, Lovina, Uluwatu, Legian, Ubud

Czy Bali to faktycznie raj na ziemi?

blog turystyczny, blog podróżniczy, promocja regionu

9 Replies to “Plaża, słońce i delfiny w Lovina”

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.