Zawiła droga do Batur, pracownie w Ubud, plaże Kuty i świątynia Luhur Uluwatu

Kolejnym punktem objazdówki skuterem po Bali był region Kintamani, a dokładniej mówiąc miejscowość Batur; pod wulkanem Batur, przy jeziorze Batur. W jednym z wcześniejszych postów pojawił się już temat tego wulkan i nietypowego cmentarza Terunyan.

Przejazd z Kubu do Batur zboczem wulkanu

Z rana po pysznym bangusie, na Google maps wyznaczyliśmy drogę do jeziora Batur przez wulkan, gdzie zarezerwowaliśmy nocleg. Pierwszy odcinek piął się delikatnie w górę. Później było znacznie gorzej. Gorzej niż podczas naszego pierwszego przejazdu zboczem wulkanu Bratan (w drodze do Loviny). Droga od początku była wąska, kręta i ostro pięła się w górę.

Google maps nie bardzo orientowało się w tamtym terenie i źle nas poprowadziło. O nieprawidłowej trasie poinformowało nas dwóch lokalnych młodzieńców. Zaoferowali, że poprowadzą nas swoim skuterem na odpowiednią drogę. Wróciliśmy kilka kilometrów do poprzedniego skrzyżowania, gdzie wskazali nam kierunek i poprosili o napiwek. Chłopaki nie bawili się w półśrodki, wystrzelili z sumą miliona rupii (ok. 273 zł).

Kopara opadła – dosłownie. Rozumiem, że poświęcili swój czas i spalili paliwo (litr benzyny kosztuje w granicach 10 000 – 13 000 idr (ok. 2,73 – 3,55 zł), ale bez jaj. Za poświęcone 10 minut i spalone paliwo dostali 100 000 idr (ok. 27,30 zł). Wyjdę na sknerę, ale uważam że napiwek był adekwatny do sytuacji, straconego czasu i poniesionych kosztów.

Podczas tego przejazdu sytuacji z próbą naciągnięcia i nagabywaniem było kilka np. znacznie zawyżona cena paliwa, zaproszenia na „taras widokowy”, do kilku „super” restauracji lub hoteli z widokiem itp. Oczywiście wszystko w „specjalnej cenie”. Pierwszy raz podczas podróży po Bali spotkaliśmy się z takim osaczeniem.

Pod wulkanem Batur

Wioska Batur nie jest duża, ale odwiedzający ją mogą liczyć na piękne widoki na wulkan, chętni przy okazji mogą skorzystać z gorących źródeł oraz odwiedzić kilka świątyń.

Batur Natural Hot Spring, to kompleks basenów zaraz przy jeziorze. Przed zakupem biletu poprosiliśmy o możliwość zobaczenia obiektu. W żaden sposób nas nie urzekło. Po wcześniejszych doświadczeniach w innych gorących źródłach obiekt wypadł blado. Nie było tam nic szczególnego. Wysoka cena biletu 190 000 idr (ok. 52 zł), również nie zachęciła. Woleliśmy spędzić ten czas kontemplując na ławeczce nad jeziorem.

Treking na wulkan Batur

Treking na wulkan Batur nie jest ponoć wymagający. Z różnych względów nawet nie myśleliśmy o wyjściu na jego szczyt. Mimo że nie mogę podzielić się z wami fotografiami i doświadczeniem, podzielę się zasłyszanymi informacjami.

Wyjście na 1717 m n.p.m. zajmuje osobie spawanej fizycznie ok. 2 godziny. By zdążyć na wschód słońca, wspinaczkę należy rozpocząć ok. 4:00. Pod wulkanem czekają przewodnicy, którzy poprowadzą Was na szczyt. Na miejscu zaserwują kawę/herbatę i gotowane jajko z chlebem tostowym. Z krawędzi krateru rozciągają się ponoć super widoki. Impreza kosztuje 350 000 idr za osobę (ok. 95 zł).

Powrót do Ubud

Po nocy spędzonej nad jeziorem kolejny raz udaliśmy się do Ubud. Tym razem wróciliśmy tam, żeby odebrać zdeponowany bagaż oraz oddać wypożyczony skuter. Skuter dał nam bardzo dużą swobodę, ale przyznam szczerze, że zwróciłem go z wielką ulgą – cztery litery dawały się już porządnie we znaki. Jazda małym skuterkiem na długich dystansach, krętymi drogami nie jest wcale przyjemna.

W 7 dni pokonaliśmy ok. 400 km. Cały 9 dniowy okres wynajmu skutera (2 dni poruszaliśmy się w okolicy Ubud) wyniósł nas ok. 160 zł + paliwo 27 zł, czyli dzienny całkowity koszt nie przekroczył 21 zł na dwie osoby.

Bagaż nie zniknął ani nie był uszkodzony. Zakurzony grzecznie czekał na nas w hotelowym składziku.

Jeśli mielibyście podobny plan wyruszenia na objazdówkę skuterem po Bali, warto zapytać w waszym hotelu o możliwość pozostawienia bagażu. Zdeponowanie wielkiego plecaka/walizki da Wam dużo swobody.

Pracownie w Ubud

Przy okazji powrotu do Ubud pochodziliśmy po pracowniach rzeźbiarskich. Było tam dużo spokojniej niż w centrum i o wiele przyjemniej. Jeśli macie chwilę czasu, poświęćcie ją na warsztaty. Można zobaczyć pracujących rzeźbiarzy, do tego nie ma tam tłoku i można zrobić fajne zdjęcia. Podejrzewam, że kupno pamiątki w takim miejscu również wyjdzie Was taniej.

Plaże Kuty

Wielkimi krokami zbliżał się koniec naszej podróży po Indonezji. Stwierdziliśmy, że podczas naszych urlopów nie wypoczywamy fizycznie. Psychicznie jesteśmy w siódmym niebie, ale od ciągłego jedzenia pyszności, snurkowania, podziwiania zachodów słońca i wożenia się skuterkiem byliśmy zmęczeni fizycznie.

Ostatnie dni postanowiliśmy spędzić w Kucie na plaży, chłonąc witaminę D.

Okazało się, że plażowanie też nas męczy :D. Ile można leżeć na leżaku w cieniu parasola, słuchając szumu fal i popijając zimne piwko?! Po jednym dniu odpoczynku postanowiliśmy ruszyć na wycieczkę do Świątyni Luhur Uluwatu.

W drodze do Luhur Uluwatu

Nie był to mój najszczęśliwszy dzień wyjazdu. Po wypożyczeniu skutera ruszyliśmy do Świątyni Luhur Uluwatu. W czasie ostrego skrętu zderzyliśmy się z drugim jednośladem. Poza lekkim szokiem, na szczęście nic nikomu się nie stało. Skuter lekko obrysowany, ale nic poza tym. Drugi uczestnik żądał sporej rekompensaty za uszkodzoną obudowę. Chcieliśmy zadzwonić na policję, żeby rozsądziła spór, ale wtedy Pan zmiękł i bardzo szybko zszedł z ceny. Żeby nie tracić czasu, załatwiliśmy sprawę polubownie, czyli Bule (biały turysta) znowu bulił. Kosztowało to nas 100 000 idr (ok. 27 zł).

Przed nami była jeszcze godzina jazdy do świątyni więc czym prędzej ruszyliśmy w drogę. Do końca przejazdu miałem oczy dookoła głowy, a Agata duszę na ramieniu.

Świątynia Luhur Uluwatu

Świątynia Luhur Uluwatu jest mocno oblegana przez turystów, ale mimo tłumu i małp przyjemnie spędziliśmy tam czas. Zabudowa świątyni rozrzucona jest na przestrzeni kilkuset metrów. Wszystkie budynki połączone są ścieżkami. Największe wrażenie robi trasa przy klifie. Średnich rozmiarów murek z drutem kolczastym zabezpiecza przed przypadkowym upadkiem z wysokości. Upadek do wody, między skały nie skończyłby się happy endem.

W świątyni grasują zorganizowane stada małp. Śmiesznie to brzmi, ale one naprawdę planują napaść z kradzieżą. To właśnie tutaj zastawiły na nas zasadzkę; chciały ukraść Agacie superaśny arbuzowy kapelusik. Cztery małpy siedziały sobie wygodnie z dwóch stron na murkach, na wysokości głowy (dwie po każdej stronie). W momencie, gdy przechodziliśmy obok nich, jednocześnie chciały zerwać nakrycie głowy Agaty. Jedna z małp wkurzona niepowodzeniem planu rzuciła się na mnie. Poszczekaliśmy trochę na siebie, ale na szczęście obyło się bez rękoczynów.

Byliśmy światkami, jak parze Rosjan ukradły okulary. Nie widziałem, żeby małpa je założyła – to byłby dopiero widok. Widzieliśmy jednak jak bez problemu otwierają ukradzione butelki z wodą.

Straganiarze sprzedający swoje wyroby na terenie świątyni nie bawią się z małpami. Mają porządne długie kije, którymi przeganiają natarczywych gości.

Wstęp do świątyni kosztował 30 000 idr (ok. 8 zł) + 2000 idr (ok. 0.6 gr) opłaty parkingowej za skuter.

Plaża surferów Suluban

Ok. 10 minut jazdy skuterem ze świątyni Luhur Uluwatu znajduje się mekka surferów Suluban. Surferem nie jestem (jeszcze :D), ale podoba mi się ten klimat. Nawet jeśli nie interesuje was ten sport, wybierzcie się tam – warto.

Nieduże restauracje i hoteliki wybudowane są na klifie, jeden przy drugim. Ciasne przejścia, schody i różnego rodzaju zabudowania miały niepowtarzalny urok. Miejsce skojarzyło mi się z przedstawianym w telewizji obrazem faweli w Rio de Janeiro.

Dwie nieduże plaże między skałami dostępne są tylko w czasie odpływu. Super miejsce na odpoczynek. Poleżeliśmy chwilę na plaży obok rozbitego statku, popluskałem się też między skałami w wodzie. Przyjemny czas.

Po powrocie na parking okazało się, że zgubiłem kluczyk do motoru. Zdecydowanie nie był to mój dzień na skuter (tego samego dnia była wcześniej opisana kolizja). Wróciłem tą samą trasą z nadzieją, że się odnajdzie. Przekopałem plażę w miejscu, gdzie siedzieliśmy. Pytałem przechodniów, czy przypadkiem nie widzieli kluczyka. Zrobiłem wszystko, co przyszło mi do głowy. Niestety nie przyniosło to rezultatów i delikatnie mówiąc – klops. Zrezygnowany i spocony wróciłem do motoru.

Byliśmy już w trakcie wykręcania numeru do wypożyczalni, gdy podszedł do nas parkingowy (o nim nie pomyślałem). Zapytał co się dzieje, po czym kazał nam chwilę poczekać. Po kilku minutach przyszedł i wręczył mi kluczyk. Okazało się, że zostawiłem go w stacyjce – sam sobie zafundowałem stres. Od razu nam ulżyło. Powrót do Kuty przebieg bez problemu. Tego dnia z wielką przyjemnością oddałem skuter do wypożyczalni i więcej już nie wsiadałem na jednoślad.

Parking na plaży Suluban kosztuje 5 000 idr (ok. 1.4 zł).

Przykładowe ceny na Bali

CENY W RUPIACH INDONEZYJSKICH Rp (IDR)WYDATKI
10 000 – 13 000 Rp – ok. 2,73 – 3,55 złLitr paliwa
350 000 Rp – ok. 95 złTreking na wulkan Batur
30 000 Rp – ok. 8 zł + 2000 Rp ok. 0,60 złWstęp do świątyni Luhur Uluwatu
50 000 Rp – ok. 13,64 zł2 leżaki na plaży w Kucie – 3 godziny
85 000 Rp – ok. 23,18 złWynajęcie skutera w Kucie na jeden dzień
5 000 Rp – ok. 1.4 zł Parking na plaży Suluban
80 000 Rp – 21,82 złObiad w taniej knajpie dla dwójki

Nurkowanie w Tulamben – wrak USAT Liberty

Nurkowanie w Tulamben – wrak USAT Liberty,Dojazd skuterem do Tulamben, wulkanu Agung, Nurkowanie we wraku USAT Liberty Tulamben, Sea Hua Ha Ha, GoPro 7, Atrakcje Kubu, Czarne plaże w Kubu, Rumah Pohon Kubu, podróż do Indonezji, ceny na Bali, nurkowanie na Bali, atrakcje w Indonezji, blog podrózniczy

Plaża, słońce i delfiny w Lovina

Plaża, słońce i delfiny w Lovina, Love + Ina = Lovina, Jak dostać się do Loviny, Prywatny kierowca, Autokar Perama Tour, Bemo, skuter, Ubud – Denpasar, Gillimanuk – Lovina, wulkanu Bratan, Poruszanie się po Lovinie, Delfiny w Lovinie, Czarne plaże w Lovinie, Świątynia Brahmavihara Arama Buddhist, Banjar, sarong, Pandji, Gorące źródła Air Panas Banjar Bali,

Powrót na Bali – szukamy raju w Ubud

Co warto zobaczyć na Flores?

Denga w podróży

Jednodniowa wycieczka po Flores

Rejs do Parku Narodowego Komodo

Rejs do Parku Narodowego Komodo, Rejs na Komodo, rejs do Komodo, Wulkan Rinjani, Ile kosztuje rejs statkiem do Parku Narodowego Komodo? Wyspa Kenawa Wyspa Moyo, wodospad Moyo, Wyspa Komodo, Różowa plaża, Wyspa Padar, Wyspa Rinca, Manta Point, Labuahan Bajo (Wyspa Flores), Jak wygląda rejs do Komodo? smoki z komodo, warany, jedzenie, atak warana na człowieka,

Jak dostać się na wyspy Gili?

atrakcje na Bali, ceny na Bali, dojazd z lotniska, waluta na Bali, podróż na Bali, jak dojechać na Bali religia na Bali, przydatne informacje, gdzie leży Bali, ceny w Indonezji, Denpasar lotnisko, Sanur, Kuta, Kubu, nurkowanie, zachód słońca, palmy, pola ryżowe, kawa Luwak, dojazd, wiza na Bali, Denpasar, Sanur, Kuta, Kubu, Batur, Lovina, Uluwatu, Legian, Ubud

Zwiedzanie Bali

Wakacje na Bali, czyli co warto wiedzieć przed wyjazdem

atrakcje na Bali, ceny na Bali, dojazd z lotniska, waluta na Bali, podróż na Bali, jak dojechać na Bali religia na Bali, przydatne informacje, gdzie leży Bali, ceny w Indonezji, Denpasar lotnisko, Sanur, Kuta, Kubu, nurkowanie, zachód słońca, palmy, pola ryżowe, kawa Luwak, dojazd, wiza na Bali, Denpasar, Sanur, Kuta, Kubu, Batur, Lovina, Uluwatu, Legian, Ubud

Czy Bali to faktycznie raj na ziemi?

Szlak turystyczny wokół jeziora Wigry

Smaczne Podróże
blog turystyczny, blog podróżniczy, promocja regionu

4 Replies to “Zawiła droga do Batur, pracownie w Ubud, plaże Kuty i świątynia Luhur Uluwatu”

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.