Szkocja – Glasgow

Na samym początku może opiszę jak w ogóle doszło do odwiedzenia Szkocji po raz kolejny. Otóż będąc z Piotrkiem w styczniu w Walii na szlaku minęliśmy dwie Polki. Po krótkiej wymianie uprzejmości każdy ruszył w swoją stronę i nie spotkaliśmy się więcej.

Po powrocie do domu umieściłem kilka fotografii z wyjazdu w grupie facebookowej Piękna strona Wielkiej Brytanii. Na jednym zdjęciu były plecy wspomnianych Polek. Agata ( jedna z dziewczyn ) jest również w tej grupie i jak mi powiedziała, zdziwiła się widząc swoje tyły. Od komentarza do komentarza zaczęliśmy rozmawiać, poznaliśmy się i tak zaczęła się nasza miłość 😀 – takie historie tylko w bajkach :).

Rozmawialiśmy i zadeklarowaliśmy, że gdyby któreś z nas wybierało się na jakiś wyjazd, da znać drugiej osobie. Kilka tygodni temu Agata zaproponowała wspólny wypad ze znajomymi do Szkocji. Początkowo miała jechać czwórka, ostatecznie wyruszyła trójka.

 

Dzień 1

Glasgow

Nocna podróż do Szkocji dała wszystkim w kość – nawet mi, mimo że spałem z tyłu samochodu. Lekko wytyrani zwiedziliśmy pobieżnie miasto – naszym celem na tamten dzień był Fort William, więc nie mogliśmy sobie pozwolić na zasiedzenie.

Nikt z naszej trójki nie miał wcześniej specjalnie czasu na przygotowanie konkretnego planu wycieczki; praca, dom dzieci – życie. W przypadku Glasgow wszystko było improwizowane. Mimo to udało nam się zobaczyć kilka ciekawych miejsc:

  • Katedra w Glasgow – wejście jest bezpłatne, niestety byliśmy zbyt wcześnie i było zamknięte. Z zewnątrz prezentuje się ładnie :).
  • The Necropolis – cmentarz położony na wzgórzu nieopodal katedry z widokiem na miasto – ładne miejsce.
  • George Squere – centralny plac miasta z pomnikami zasłużonych Szkotów oraz z The City Chambers – budynek w którym urzęduje Rada Miasta.
  • Murale: Fellow Glasgow Residents, Wonderwall, Hip Hop Marionettes i Badminton. Jest ich znacznie więcej.

Glasgow choć ma trochę do zaoferowania nie porwało. Najlepiej miasto opisała Agata, cytuję: „Beton, beton, beton, o ładny budynek, beton, beton, beton, o ładny budynek” –  z przewagą betonu. Tak mniej więcej to wyglądało.

W mieście warto zobaczyć jeszcze:

  • People’s Palace –  budynek, w którym znajdziemy opowiedzianą historię Glasgow, mieści się tam również ogród zimowy – bezpłatny.
  • Kelvingrove Art Gallery and Museum – bezpłatne muzeum z 22 stałymi wystawami.
  • Riverside Museum – muzeum transportu, z zewnątrz i wewnątrz wygląda ciekawie do odwiedzenia powinno zachęcić również darmowe wejście.
  • The Lighthouse – jest to szkockie centrum designu i architektury, znajdują się tam galerie oraz odbywają warsztaty. Powodem przemawiającym za jego odwiedzeniem powinien być punkt widokowy na szczycie wieży oraz bezpłatne wejście.
  • Glasgow Science Centre – ciekawe miejsce oferujące interaktywne muzeum, planetarium oraz wieżę widokową. W tym wypadku trzeba zapłacić za bilet, cena zależna od wybranego wariantu oraz wieku zwiedzających.
  • Glasgow Botanic Gardens – ogród botaniczny, raczej nie trzeba opisywać co to jest. Bezpłatne wejście.

W mieście jest jeszcze kilka muzeów oraz ogrodów, ale nadmiar zwiedzania takich obiektów w małych odstępach czasu zaczyna przytłaczać i strasznie mnie męczy.

Wallace Monument

Na wzgórzu Abbey Craig w pobliżu miejscowości Stirling wybudowano wieżę dla upamiętnienia szkockiego bohatera Sir William Wallace. Walczył on w wojnie o wyzwolenie Szkocji z pod wpływów Anglii. Niestety źle skończył. Powieszono go i poćwiartowano za zbrodnie przeciwko społeczeństwu angielskiemu. Jego historia została zaadaptowana w filmie Braveheart.

Miejsce jest dobrym punktem widokowym. Przejście od kasy do wejścia zajmuje niecałe 10 min pod górę, można również skorzystać z darmowego busa i wyjechać na górę. Bilet £9.99.

Smaczne Podróże, blog turystyczny, podróże po Polsce i świecie. Nauka latania na paralotni, spływ Czarną Hańczą, Żak Express, Suwalszczyzna

  1. Szkocja wciąż na mojej liście. Faktycznie zrobiliście maraton w Glasgow ale jak widać miasto ma sporo do zaoferowania. Popatrz no jak się toczą losy ludzkie. Fajnie,że podałeś namiary na grupę fb – chętnie tam zajrzę bo sama przecież jestem w klimacie 😀

    1. Mam nadzieję, że wrócę jeszcze do Szkocji :). Glasgow, było bardzo na szybko i potwierdzam, że gdy o nim poczytałem na spokojnie znalazłem sporo ciekawych miejsc.
      Dokładnie, nie przewidzimy kolei losów :). Wszystko może się zdarzyć :).

Dodaj komentarz