Oxford, ale kanał!

Kolejna wizyta w Oxfordzie za mną. Muszę przyznać, że coraz bardziej podoba mi się to miasto :). Spędziłem kolejne dwa dni u Agaty i mieliśmy okazję pozwiedzać miasto. Zostałem też trochę przegoniony, ale wszystko dobrze wspominam :).

Run Forest, run!

Kto obejrzał filmik, ten wie o co chodzi :). Dla tych, któż jeszcze nie widzieli ostatniej superprodukcji, wyjaśniam. Agata mnie przegoniła! Nie, nie przegoniła w siną dal – choć pewnie czasami by chciała, ale kazała biegać – dla obopólnego dobra, mówiła :D. Arek nie lubi biegać, ale jak trzeba potrafi szybko uciekać :).

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. W trakcie biegu i po nim miałem okazję poznać trochę system wodny Oxfordu. Zaznaczam TROCHĘ, ponieważ sieć wodna w mieście jest spora: Kanał Oksfordzki, rzeka Tamiza oraz Cherwell, czy Castle Mill Stream. Podczas szukania wiadomości do tego tekstu, wątek okazał się bardzo interesujący, ponieważ znalazłem kilka fajnych miejsc :). Napiszę o nich więcej jeśli uda mi się je kiedyś zobaczyć. Może w przyszłości zostanę kanalarzem, kto wie :D?

Kanał Oksfordzki

Obiekt powstawał sekcjami między 1774 a 1790 rokiem. Wybudowano go do transportu węgla z Coventry do Oxfordu, tym samym przeprowadzono drogę wodną do Tamizy, a kanał umożliwił przeprawę barek do Londynu. Kanał Oksfordzki stracił na znaczeniu po wybudowaniu alternatywnego Grand Junction Canal, który połączył Braunston z Londynem.

W obecnych czasach transport dóbr kanałami stracił zupełnie na znaczeniu, jednak drogi wodne wybudowane na przestrzeni kilkuset lat dalej są w użytku, choć teraz wykorzystuje się je w zupełnie inny sposób.

Sieć kanałów na wyspach jest bardzo rozbudowana i wielu obywateli UK mieszka na barkach. Część z nich przez cały rok pływa z mariny do mariny i zwiedza, są to przeważnie emeryci. Z kolei inni mają swoje stałe cumowiska na brzegu kanału lub w marinie i chodzą do pracy, a w wolnym czasie wypływają odkrywać nieznane, lub już znane. Sporo osób decyduje się również na wynajęcie barki i spędzenie w ten sposób swojego urlopu. Kanały w całym kraju stały się dla wielu stylem życia lub hobby. Osobiście uważam to za ciekawą formę wypoczynku, ale nie chciałbym na stałe mieszkać na barce.

Ashmolean Museum

Pierwsze kroki w Muzeum Ashmolean skierowaliśmy na samą górę do restauracji z tarasem. Liczyłem na dobry widok, niestety było widać tylko dachy – nic specjalnego, ale za to delektowaliśmy się słońcem przy stoliku :).

Nasza degustacja trwała zbyt długo, prze co nie mieliśmy dużo czasu na zwiedzanie całego obiektu. Jeśli ma się świadomość rychłego powrotu do miasta i nie trzeba płacić za bilet wstępu, po co się spieszyć :)? Dobrze, że Agata, tak jak ja nie jest typem muzealnym. Nie omijamy takich atrakcji, ale szczerze, wolimy teren :).

Pierwsza wizyta w Oxfordzie

Podróż na Grenlandię

16 Replies to “Oxford, ale kanał!”

    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Agacie nie udało się mnie całkowicie przegonić – wracam jak bumerang :). Niedługo pojawi się nowa superprodukcja filmowa, ale z braku czasu przed podróżą nie będzie ona opatrzona wpisem, wiec już teraz zapraszam do odwiedzenia kanału YouTube :).

  1. Fantastycznie🎈Agatka🦄 jak kazda Agata energii ma po pachy☀️🙈 Dusza artystyczna👍Pozdrawiam Agareczki💎💎i zycze duzo milosci i podrozy nieustajacych marzen☀️☀️ a Tobie w zaroscie dostojnie🙆

    1. 🙂 Ach te Agatki pełne energii :). Agareczki-zegareczki dziękują serdecznie :). Jeszcze nikt nie określił mnie mianem dostojnego, ale może to dopiero początek :).

      1. Nie, ale lubię zdjęcia starych „rzeczy” w takiej formie jak Twoje foty. Płynęłam kiedyś statkiem. Niestety, miętówki nie pomogły, teraz się wystrzegam 😀 Pozdrawiam 🙂

      2. 🙂 Dziękuję bardzo za miłe słowa :). W UK jest sporo starych „rzeczy” z klimatem :).

        W moim przypadku dopiero przy większych falach jest problem :).
        Pozdrawiam :).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.