Biały Miś w poszukiwaniu korzeni

Photo by Rebecca Gustafsson – Visit Greenland

English

Opis mojej kolejnej wyprawy

Skończyłem relację z Filipin, teraz przyszedł czas, aby skupić się na przygotowaniach do nowej podróży.

Większość z was już wie, że moim kolejnym punktem będzie Grenlandia. W kwietniu 2018 wybieram się na miesięczną podróż po tym kraju. Nie wiem do końca co mnie tam czeka, ale już nie chcę stamtąd wyjeżdżać :D.

Przyszło mi do głowy, aby przy okazji promować rodzimy region – Suwalszczyznę, znaną jako Polski Biegun Zimna – dalej nie wiem dlaczego :D, skoro u nas tyle słońca w całym mieście.

Maskotką Pogodnych Suwałk jest Biały Miś, który jedzie oczywiście ze mną. Razem sprawdzimy jak sprawy mają się na miejscu i jak wiele wspólnego ma Suwalszczyzna z prawdziwym Biegunem, a właściwie z Kołem Podbiegunowym.

Sumując te dwa punkty wyszedł mi tytuł wyjazdu: „Biały Miś w poszukiwaniu korzeni”.

Gdyby ktoś 4 lata temu powiedział mi, że samotnie pojadę na Grenlandię, delikatnie mówiąc ubawiłbym się po pachy. Jednak teraz wiem, że wszystko jest możliwe – potrzebna jest tylko zmiana kierunku w życiu, dużo pracy i motywacji, a cel pokaże się w zasięgu ręki. Wiem łatwo się pisze :), gorzej z realizacją.

Już to czuję :).

Przy okazji odpowiem na trzy często zadawanych pytania.

Po co tam jadę?

Jadę na foczki 🙂 – część znajomych już żartuję, że wybieram się tam wyrwać Eskimoskę :). Nie mam tego w planach, ale kto wie co się wydarzy :).

Na poważnie, chcę zobaczyć coś innego niż Europejskie miasta. Zdaję sobie sprawę, że jest tam zimno i podróż nie upłynie mi pod znakiem leżaka i drinka w ręce. Nie ma tam dużych aglomeracji – największe miasto liczy ledwie ponad 15 tysięcy, a cała populacja 56 tysięcy z kawałkiem. Za to jest tam dużo przestrzeń i natura. Może akurat jest to moje miejsce na ziemi, kto wie :).

Co będziesz tam robił przez miesiąc?

W planach mam sporo, od skosztowania foki, wieloryba, nalewki z wola pardwy po jazdę psim zaprzęgiem, skuterem śnieżnym, „polowanie” z aparatem, spływ kajakowy. Zamierzam odwiedzić większe miasta i spędzić kilka dni w malutkich osadach. Ogólnie chcę korzystać z uroków natury.

Nie boisz się?

Nie. Wydaje mi się, że jest tam dużo bezpieczniej niż na Filipinach. Nie ma zamachów i porwań – choć, jeszcze tego nie sprawdzałem :D.

Co prawda broń palną można kupić w supermarkecie, ale nie przeraża mnie to.

Wiadomo, że wszędzie trzeba być ostrożnym, więc nie będę niepotrzebnie pchał się w kłopoty.

Pierwsze kroki na Grenlandii

Smaczne Podróże, blog turystyczny, podróże po Polsce i świecie. Nauka latania na paralotni, spływ Czarną Hańczą, Żak Express, Suwalszczyzna

Akcja objęta Patronatem Honorowym Prezydenta Miasta Suwałk oraz Wigierskiego Parku Narodowego

Patronat medialny nad wyjazdem TVP3 Białystok oraz Wrota Podlasia.

Wspiera mnie czeska firma Relax – posiadająca marki R2 i Relax oraz Larix oficjalny przedstawiciel marki Meindl.    

Podróż na Grenlandię ciekawostki

Stolica Grenlandii Nuuk

Rękodzieło na Grenlandii

Pod namiotem na bezludnej wyspie

Prom do Sisimiut – Arctic Umiaq Line

Atrakcje w Sisimiut

Psi zaprzęg na Grenlandii

Qiviut złoto Grenlandii

Kangerlussuaq wrota Grenlandii

Ilulissat góry lodowe

Halibut grenlandzki połów w Ilulissat

Ilulissat lot widokowy

Rozmowa z Grenlandką

Lot do Sisimiut

Rej do Nuuk

Biały Miś w Inuk Design

Spotkanie z Pivinnguaq Mørch

15 Replies to “Biały Miś w poszukiwaniu korzeni”

    1. Dziękuję za miłe słowa :). Choć w życiu nic nie przychodzi łatwo, trzeba się realizować. Od kiedy zacząłem prowadzić bloga stwierdziłem, że lubię piać, także to też można zaliczyć jako samorealizowanie się :).
      Mam nadzieję, że foka będzie mi smakowała :D.

    1. Dziękuję bardzo :), na pewno niedługo skorzystam i wyślę Panu listę. Najpierw muszę pozamykać kilka spraw i pod koniec miesiąca biorę się ostro za planowanie wyjazdu :). A swoją drogą, co tam robiliście :)?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.