A w Krakowie …

Przed Sylwestrem

 

Wybrałem się na strzelnicę, aby nauczyć się posługiwać ostrą bronią. Myślałem o tym od dawna, ale nie miałem sposobności, a może zwyczajnie nie byłem na to gotowy.

Zapytacie, po co mi to? Otóż uważam, że każdy powinien umieć się obchodzić z bronią. Nie mówię, żeby każdy ją posiadał i chodził po ulicach wymachując na lewo i prawo, ale w chwili zagrożenia życia, każdy powinien wiedzieć np. jak ją załadować lub zabezpieczyć.

Na filmach wygląda to banalnie prosto, w rzeczywistości też nie jest specjalnie trudne, jednak jest to doświadczenie, które zapamiętam do końca życia – poczułem duży respekt. Nie zdawałem sobie wcześniej sprawy, jak bardzo potężne jest to „narzędzie”.

Ot niby, zwykły kawał żelastwa, może nie ma potężnego odrzutu, ale sam huk i widok ognia z lufy budzi respekt. Do tego świadomość, że komuś można wyrządzić krzywdę nie napawała mnie optymizmem.

W czasie strzelania bardzo drżały mi dłonie, aż dziwne, że trafiałem w tarczę :D. Było to nowe, ale bardzo dobre doświadczenie. Gdy opadły emocję stwierdziłem, że podoba mi się taka forma odpoczynku :).

Poniżej krótki materiał z wizyty na Strzelnicy Pasternik, którą odwiedziłem wraz z siostrą ( z tą która chciała zostać w Rosji 😀)

 

Smaczne Podróże, blog turystyczny, podróże po Polsce i świecie. Nauka latania na paralotni, spływ Czarną Hańczą, Żak Express, Suwalszczyzna

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.