Niebo na Filipinach

 

Przedstawiam Wam nowych  członków miśkowej ekipy :). Coconut przyjechał ze mną z Filipin, nielegalnie i w dodatku bez książeczki weterynaryjnej. Dostałem go od siostrzenicy Psyche Daphnie, za co jeszcze raz dziękuję.

 

 

Z kolei Niebo (Sky) jest moim nabytkiem. Podczas gdy ja byłym na Filipinach on zwiedzał Szkocję. Teraz, gdy już wróciłem do Europy wysłałem go tam pocztą ( nielegalnie i bez szczepień ), aby zobaczył to co widziałem ja. Z niecierpliwością czekam na fotorelację :). Obecnie jest w posiadaniu Psyche –  z tego co słyszałem, ma się dobrze :).

 

 

A tak dostał się na Filipiny :).

Dodaj komentarz