Himalaya MFS

Nowe buty trekingowe

Podczas dość częstych wyjazdów z Piotrkiem (moim wyprawowym towarzyszem) niejednokrotnie brodziliśmy w wodzie – przykład znajdziecie w filmie na YT. Nie mam nic przeciwko takim warunkom, ale stwierdziłem, że nie chcę już spacerować w mokrych butach. Mimo impregnacji wcześniejszego obuwia, woda sięgała ponad kostkę i wlewała się od góry. Do tego dochodziły spacery bez ochraniaczy w mokrej trawie.

Postanowiłem więc kupić nową parę poza kostkę, którą mógłbym wykorzystać w rożnych cięższych warunkach.

Himalaya MFS

Po dość długich rozważaniach padło na markę Meindl model Himalaya MFS.

Po kilku spacerach :).

Informacje od producenta:

Twardość podeszwy: BC  

  • Aktywność: wymagające trekkingi, ostre wspinaczki, wyjścia wysokogórskie 
  • Teren: nierówne szlaki, rumowiska skalne, via ferraty
Kolekcja: MFS Memory Foam System
Rozmiar: 6-12
Materiał zewnętrzny: Nubuk natłuszczony
Wyściółka: GORE-TEX® Performance Comfort Footwear
Wkładka: Wkładka AIR-ACTIVE® Soft Print drysole
Podeszwa: Meindl Multigriff® by Vibram® – przystosowane pod raki półautomtyczne
Kolor: Brown
Waga: 890g

Moja opinia:

Czuć tą jakość :).

Kostka jest bardzo usztywniona, wręcz uwięziona w bucie. Po kilkukilometrowych spacerach w rożnym terenie, poczułem mięśnie o których istnieniu nie zdawałem sobie sprawy. Teraz już wiem, że podczas treningów zaniedbałem bardzo ważną część ciała, mianowicie mięśnie stabilizacyjne stopy – trzeba będzie nad tym popracować. Łydki też dały o sobie znać – a dużo chodzę.

Twarda podeszwa Vibram jest przystosowana pod raki półautomatyczne – był to jeden z głównych powodów wyboru tych butów. W najbliższych latach planuję ciężkie wyprawy, które będą wymagały raków – muszę jeszcze tylko je kupić i nauczyć się w nich chodzić :D.

Wysoka gumowa listwa okalająca podeszwę zabezpiecza but przed uszkodzeniami i jest łatwa do czyszczenia z błota.

Waga 890 g nie wydaje mi się zbyt duża zważywszy na wykonanie i wielkość obuwia. Wiadomo, liczy się każdy gram, ale moim zdaniem w tym wypadku waga idzie z jakością.

Po kilku tygodniach nie mam się do czego przyczepić. Fakt nie byłem jeszcze w wymagającym terenie, ale do końca kwietnia przejdą konkretny test :). Wtedy podzielę się moimi odczuciami i fotografiami.

Podziękowania firmie Larix wyłącznemu przedstawicielowi marki Meindl za zniżkę, przez co mogłem pozwolić sobie na zakup tego modelu.

 

Smaczne Podróże, blog turystyczny, podróże po Polsce i świecie. Nauka latania na paralotni, spływ Czarną Hańczą, Żak Express, Suwalszczyzna