Biały Miś wraca do Nuuk

English

Powrót do Nuuk

Promem z Sisimiut wróciłem do Nuuk. Rozpoczął się ostatni tydzień pobytu na Grenlandii. Jedyną zaplanowaną atrakcją było ponowne odwiedzenie muzeum oraz spotkanie się z wcześniej poznanymi osobami. Do tego musiałem kupić kilka małych prezentów :).

 

Pracownia Inuk Design

W celu zebrania materiału wybrałem się do pracowni Inuk Design, niestety w tym czasie właścicielka miała gościa, który przeprowadzał z nią rozmowę. Z braku konkretnych planów poczekałem aż rozmowa się zakończy. Liczyłem, że może i mi uda się dowiedzieć czegoś interesującego.

Liss Stender (właścicielka) niestety, tego dnia i przez kilka następnych nie miała dla mnie czasu, ale nie bójcie się, udało mi się z nią porozmawiać :). O tym będzie dopiero w kolejnym wpisie. Nasza rozmowa trwała ponad 40 min i nagrałem dużo filmików. Na razie jednak wróćmy do tego jak mój brak planów przemienił się w brak czasu. Po krótkiej rozmowie z Liss w warsztacie poznałem Guje – to ona wcześniej rozmawiała z właścicielką i pozbawiła mnie możliwości wywiadu.

Od słowa do słowa z nową koleżanką wybrałem się na obiad. Pochodząca z Włoch Guja przyjechała na Grenlandię w celach służbowych. Mianowicie zbierała obrazy i wszelkie inne prace, następnie opisywała je i wysyłała do Włoch, gdzie reszta zespołu Imago Mundi katalogowała eksponaty i przygotowywała je do wystaw.

Z obiadu wynikły trzy korzyści. Po pierwsze „primo” :), poznałem nową interesującą osobę. Po drugie „primo” :), dostałem od niej zaproszenie do Madrytu, a po trzecie „primo ultimo” dzięki znajomościom Guji odwiedziłem jeden warsztat oraz Kofoeds Skole, gdzie osoby bezdomne lub nieradzące sobie z życiem mogły zjeść ciepły posiłek oraz uczyły się rękodzieła. W szkole odbywały się również zajęcia taneczne, osoby tam uczęszczające miały również możliwość z skorzystania z komputera.

Jak widać na Grenlandii również są ośrodki pomocy najbardziej potrzebującym i są osoby, które pomagają na miejscu. Komentowanie w mediach społecznościowych i gdybanie jak pomóc Grenlandczykom z ich problemami alkoholowymi i samobójstwami niespecjalnie im pomaga i uważam, że jest zbędne. Trzeba pomagać, ale „komentatorom” proponowałbym najpierw zajęcie się problemami społecznymi na własnym podwórku.

Imago Mundi

Imago Mundi – Obraz świata; jest to kolekcja prac o wymiarach 10×15 cm zebranych w różnych krajach świata. Projekt zapoczątkował Luciano Benetto, który podczas swoich licznych podróży zbierał małe prace artystów jako „wizytówki”. Mały pomysł przerodził się w duży projekt, który ciągle się rozwija. Imago Mundi zebrało już pracę z 80 krajów. Po uprzednim przygotowaniu i zamontowaniu dzieł w specjalne gabloty chroniące podczas transportu, przewozi się je w różne miejsca na świecie i za darmo udostępnia zwiedzającym.

Imago Mundi to kulturalny, demokratyczny i globalny projekt, który patrzy na nowe granice sztuki w imię współistnienia ekspresyjnej różnorodności”.

Luciano Benetto

Trzej muszkieterowie

A raczej dwie muszkieterki i jeden muszkieter. Do naszej dwójki (Guja i ja) dołączyła Polly, która po wizycie w Ilulissat przyleciała do Nuuk. Przez ostatni tydzień w trójkę chodziliśmy, zwiedzaliśmy i poznawaliśmy swoje kultury :).

Ciekawostką jest polskie powiedzenie „Cink, ciank, cionk – portfel wsiąkł„. Z tego co powiedziała mi Polly, fonetycznie brzmi jak Ching, Chang, Chong„. Chińczycy odbierają to jako rasistowską zniewagę i nie wypada tego mówić, szczególnie w ich obecności.

Podobnie jest z włoskim słowem „Ciao„, czyli cześć. Fonetycznie brzmi podobnie do mandaryńskiego „Cao” – kurwa. Dobrze, że nie jestem Włochem i nie byłem jeszcze w Chinach 😀 – wiem, że trzeba uważać na język.

 

Patronat Honorowy Prezydent Miasta Suwałk oraz Wigierski Park Narodowy

 

 

Patronat medialny: TVP3 Białystok oraz Wrotom Podlasia

Wsparły mnie firmy:  Relax oraz Meind

 

23 Replies to “Biały Miś wraca do Nuuk”

      1. Nie jestem skromny :). Nigdy bym nie pomyślał, że Cink ciank cionk może kogoś obrazić, trzeba uważać na język :).

      2. Słyszałem o gościu i o cytacie ;). Mam nadzieję, że wyłapałaś wcześniejszą ironię :).

      3. U mnie nie było już ocen tylko wynik procentowy – byłem pierwszym rocznikiem gimbazy :D. Ach te czasy szkolne :D.

      4. Czas bardzo szybo przemija. Wydaje się, że tak niedawno siedziało się w szkolnej ławce. A po krótkim zastanowieniu, człowiek zdaję sobie sprawę, że minęło już ponad 12 lat. Ponoć życie zaczyna się po 40 :), a tak w ogóle nie ważne ile się ma, ważne na ile się czuje :).

    1. Przyznam szczerze, ze pierwszy raz o Luciano Benetto usłyszałem w Nuuk. Jego projekt Imago Mundi jest bardzo ciekawą inicjatywą i na pewno zgłębię temat :). Kto by pomyślał, że na Grenlandii będę się ukulturalniał :).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.