Biały Miś w Ilulissat

 

English

B&B Gisel

Taksówkarz dowiózł mnie pod wskazany adres do B&B Gisel w Ilulissat. Nie było widać żadnego szyldu, więc dla pewności palcem pokazałem adres kierowcy. Potwierdził skinieniem głowy, więc wysiadłem z samochodu. Miałem numer na taxi w Ilulissat i w razie pomyłki mogłem zadzwonić po drugą taryfę i rozwiązać ewentualny problem.

Niebieski, drewniany dom faktycznie okazał się moim lokum. Właścicielka była zaskoczona moim przyjazdem. Telefon do męża rozwiązał jej wątpliwości. Pokazała z grubsza, co i jak, a następnie wpuściła mnie do pokoju, który stał się moją gawrą na 8 dni.

Warunki bardzo dobre; ciepło, czysto i schludnie. Kuchnia i łazienka dzielona z właścicielami, ale nie był to dla mnie żaden problem.

Był jednak mały szkopuł; płatny internet – 50 DKK za 2 godziny. Ostatecznie uznałem to za plus; w wykupionym czasie musiałem skupić się na najważniejszych rzeczach i przynajmniej nie marnowałem megabajtów na głupoty. Trzeba było szybko ogarnąć wszystkie sprawy, przekazać rodzinie, że żyję i w nagrodę za sprawną pracę mogłem posłuchać muzyki.

Kary SD

Tak, jak podczas innych podróży brakowało mi żółtego sera, tak na Grenlandii najbardziej brakowało mi muzyki. Od czasu do czasu dla umilenia sobie wolnych chwil słuchałem jakichś skocznych piosenek :).

Niestety w przypadku muzyki popełniłem błąd. W sumie zawaliłem nie tyle z muzyką, co z nośnikami pamięci. Jedna ze starszych kart SD na której były zgrane piosenki podczas kempingu poszła się kochać. Podejrzewam, że było to spowodowane wilgocią w śpiworze, a później ekspozycją na mróz (żeby nie padła mi bateria, przez większość czasu telefon trzymałem w kurtce, blisko ciała; nawet podczas snu). Oprócz muzyki straciłem również bardzo dużo materiału z kempingu – nad tym też ubolewałem.

Jednak i z tej sytuacji wyciągnąłem wnioski. Teraz muzykę mam na dwóch kartach SDHC (karty SD o większej pojemność; High Capacity) i najwyższej klasie 10. Do tego rozwiązał się problem powolnego telefonu. Kilka tygodni przed wyjazdem mój smartphone zaczął strasznie zamulać. Myślałem, że była to wina zawalonej pamięci, jednak usunięcie zbędnych plików nie przyniosło efektu. Po awarii na wyspie i wymianie kart SD telefon zaczął poprawnie działać. Jestem teraz mądrzejszy; wyższa klasa = szybsza prędkość zapisu. Sugeruję Wam wymienić wszystkie karty SD klasy: 2, 4 i 6  na klasę 10 – nie uczcie się na swoich błędach i nie traćcie plików tak jak ja. Po wymianie starszych nośników pamięci na nowsze sami zobaczycie różnicę.

Dyskoteka gra

Stwierdziłem, że pójdę na piwo do jakiegoś lokalu. Liczyłem, że poznam kogoś z lokalnych ludzi i uda mi się załatwić wycieczkę na następny dzień.

Jako, że jestem nieśmiały facet nie udało mi się złapać z nikim kontaktu. Co prawda raz podeszła do mnie jedna z kelnerek, ale nie mówiła po angielsku, ja po duńsku, więc nie dogadaliśmy się. Niestety nie chciała się przysiąść :). Ostatecznie druga kelnerka wyjaśniła, że pierwsza Pani chciała jedynie poinformować o opłacie za wstęp na koncert, który miał rozpocząć się o 11. Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją; mam na myśli opłatę :).

Mimo, że przed 11 lokal był jeszcze pusty zdecydowałem się zostać dłużej i zobaczyć, co będzie się działo.

Na scenę wyszło 5 kolesi. Całkiem przyjemnie przygrywali :). Nie rozumiałem ani słowa, śpiewali po grenlandzku i duńsku, ale muzyka to muzyka :). Klub powoli się zapełniał, ale nie chciałem dłużej siedzieć. Rano trzeba było ogarnąć sobie jakieś atrakcje, a kac niespecjalnie w tym pomaga.

Polowanie na jedzenie

Dwa tygodnie na Grenlandii, a oprócz własnoręcznie grillowanej foki nie spróbowałem tamtejszej kuchni. Musiałem to zmienić. Przed popołudniem zlokalizowałem jedyny otwarty lokal, w którym serwowano dania z mięsa renifera i woła piżmowego. Zdecydowałem się na woła. W smaku i teksturze przypominał wołowinę i gdyby podobne danie podano mi w Europie nie mówiąc co to jest, nie zauważyłbym różnicy. Nic nadzwyczajnego, ale z wolnego wybiegu i sycące :).

 

World of Greenland

Chyba największa agencja turystyczna w rejonie Qaasuitsup. Postanowiłem zarezerwować sobie wycieczkę na lodowiec. Zaszedłem pod biuro, a tam niespodzianka – zamknięte w soboty i niedziele (była sobota). Wszystkie inne agencje również były nieczynne. Super, dwa dni czekania…

Improwizacja; poszedłem do portu. Wypatrzyłem dwóch rybaków, zapytałem, czy byłaby opcja zabrania się z nimi na ryby. Zgodzili się. Wymiana telefonów, ustalenie godziny startu oraz stawki; 200 DKK za cały dzień, czyli w porównaniu z cenami wycieczek w agencjach turystycznych bardzo mało.

Muzeum Ilulissat

Po pierwszej nieudanej próbie zwiedzenia muzeum w Sisimiut (było zamknięte) nie spodziewałem się że uda mi się za pierwszym razem zobaczyć muzeum w Ilulissat. Spotkała mnie kolejna niespodzianka, było otwarte.

Pooglądałem, poczytałem i stałem się mądrzejszy :). Bardzo ciekawe miejsce w większości poświęcone osobie Knuda Rasmussena; grenlandzko – duński podróżnik i etnograf badający Grenlandię.

Pierwsze dni w Ilulissat niespecjalnie obfitowały w atrakcje, ale był to dopiero początek :).

 

Wydatki ceny w DKK:

  • 300 – dwa wina, jako podziękowanie za gościnę dla Jonasa i Nielsa
  • 141 – taxi na lotnisko Sisimiut
  • 20 – gorąca czekolada
  • 142 – taxi lotnisko Ilulissat – B&B Gisel
  • 5200 – 8 nocy w B&B
  • 180 – 4 piwa w barze
  • 60 – opłata koncertowa
  • 250 – obiad w Caffe Inuit – Wół piżmowy
  • 60 – bilet wstępu do dwóch muzeum
  • 15 – broszura w muzeów
  • 18 – woda
  • 50 – internet

Patronat Honorowy Prezydent Miasta Suwałk oraz Wigierski Park Narodowy

 

 

Patronat medialny: TVP3 Białystok oraz Wrotom Podlasia

Wsparły mnie firmy:  Relax oraz Meind

 

3 Replies to “Biały Miś w Ilulissat”

  1. Cholernie dawno nie widziałem takiej zimy. Podświadomie kieruję się zazwyczaj w przeciwnym kierunku ku słońcu i upałom 🙂 Zdjęcia super i fajna przygoda.
    Nasze Szlaki pozdrawiają !!

    1. Dziękuję bardzo. Również jeździłem w cieplejsze strony świata, ale od pewnego czasu chodziła za mną Grenlandia i w tym roku udało mi się ją trochę zobaczyć. Całkiem inny świat :).
      Podczas mojego pobytu była już wiosna :D. Było sporo śniegu, ale najniższa temperatura jaką miałem to -12.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.