Biały Miś odwiedza Qiviut ApS

Qiviut

Qiviut to wewnętrzna warstwa sierści woła piżmowego, z której pozyskuje się wełnę o lepszej wytrzymałości niżeli wełna owcza. Qiviut jest również delikatniejszy od kaszmiru, a do tego nie kurczy się w wodzie.

English

 

English

Jak mogliście zauważyć we wcześniejszych postach, mój pobyt na Grenlandii był inny niż wszystkie dotychczasowe wyjazdy. Podróż była inna nie dlatego, że panował tam inny klimat. Było inaczej ponieważ zbierałem materiał promujący Suwalszczyznę (w hiperłączu znajdziecie filmik promujący Pogodne Suwałki, zmontowany z materiału nakręconego na Grenlandii) oraz wybierałem się w miejsca, gdzie nie zawsze docierają turyści. Z upływem lat trochę żałuję, że wcześniej wyjazdy tak nie wyglądały. Robiłem zdjęcia, odwiedzałem różne miejsca, ale to nie było to samo, co teraz :). Trzeba jednak skupić się na tym co jest i na tym co będzie :).

Qiviut ApS

Przez internet skontaktowałem się z Anitą Høegh właścicielką małego zakładu Qiviut ApS specjalizującego się w głównej mierze w produkcji ubrań z foczych skór oraz wełny woła piżmowego.

W Sisimiut zaraz przy muzeum, w dwóch małych drewnianych domkach mieści się jej sklep/warsztat. Przed spotkaniem kilkakrotnie przechodziłem obok tego miejsca i nie powiedziałbym, że w tak niepozornie wyglądających budynkach mieścił się zakład produkujący ekskluzywne wyroby.

Anita Høegh początkowo mieszkała w Kangerlussuaq, gdzie pracowała w turystyce, a w wolnym czasie (śmiała się, że o ile można mieć wolne pracując w tej branży ) zajmowała się wyrabianiem odzieży z foczych skór. Z czasem wpadła na pomysł, żeby ze skór wołów piżmowych pozyskiwać Qiviut i z niego wyrabiać odzież.

Złoto które płonęło

W latach 60-tych XX wieku w Kangerlussuaq introdukowano 27 osobników woła piżmowego (niektóre źródła podają również, że z północnego wschodu Grenlandii przeniesiono 17 osobników, jednak zostanę przy liczbie 27 podawanej przez Instytut Zasobów Naturalnych Grenlandii)

Populacja przetrwała i bardzo szybko się rozrosła. Dokładna liczba osobników nie jest znana, ale szacuje się, że w Kangerlussuaq waha się między 10.000 a 15.000 sztuk.

Po wydaniu zgody na odstrzał wołów piżmowych ich mięso od razu przypadło wszystkim do gustu, zarówno lokalnej ludności jak i turystom. Jednak na początku myśliwi nie wiedzieli do czego wykorzystać pozyskane skóry. Z barku pomysłu palono je.

Anita, która mieszkała w tamtej okolicy wraz z innymi kobietami zbierała wełnę, którą woły piżmowe w czasie linienia wyczesywały na gałęziach. Widząc jakość wyliniałej sierści, postanowiła spróbować pozyskać bezpośrednio wełnę ze skór. Dogadała się z kilkoma myśliwymi i odkupiła kilka z nich, „które wtedy były warte tyle co orzeszki”.

Metodą prób i błędów wypracowała sposób pozyskiwania najczystszej wełny, z której zaczęła wyrabiać odzież. Hobby i dodatkowe źródło dochodu przerodziło się w regularną pracę.

Tak pokrótce wyglądała jej historia. Żeby więcej nie streszczać poniższego materiału filmowego kończę i zapraszam serdecznie do wypowiedzi Anity, gdzie opowiada o swoich początkach.

Filmik jest w języku angielskim, ale w lewym dolnym rogu, obok ustawień znajduje się ikona z napisami. Miłego oglądania.

 

 

Patronat Honorowy Prezydent Miasta Suwałk oraz Wigierski Park Narodowy

 

 

Patronat medialny: TVP3 Białystok oraz Wrotom Podlasia

Wsparły mnie firmy:  Relax oraz Meind

 

 

3 Replies to “Biały Miś odwiedza Qiviut ApS”

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.